Bartek Szafko

all of the bits and pieces

Teatr Usta Usta – Republika

without comments

Godzina 00.24 jestem w Czekoladzie na Żydowskiej. Inni już czekają, jest nas czw?rka. Zastanawiamy się co dalej, może to już wszystko może po prostu mamy tylko siedzieć i rozmawiać ???

Po 15 minut przybywa przedstawiciel ambasady i zabiera nas do Zamku na Świętym Marcinie. Wjeżdżamy do baszty, w hallu czeka dziwna osoba w wannie, tak w wannie. Mamy prawo odwiedzin, może dostaniemy prawo pobytu …

No i się zaczęło Hitler nie chciał rozmawiać tylko trzasnął drzwiami, jego sąsiad bardziej przyjacielski postawił nam po strzale w?dki, co jakiś czas ankiety albo pytania na kt?re odpowiadaliśmy z wysokości deski klozetowej. Kolejna w?dka – komora gazowa :) Kobiecy mężczyzna stylizowany na matkę boską albo na jezusa. Trudno to wszystko opisać…

Niestety nikt z nas nie dostał azylu, może po prostu nie ma azylu, trzeba żyć w rzeczywistości.

Written by Bartłomiej Szafko

Lipiec 6th, 2006 at 7:05 pm

Posted in General