Po MTS 2008

Na blogach już jest bardzo dużo relacji po MTSowych:
Z którymi mogę się podpisać obiema rękami.
Speaker Idol
Zdecydowanie fajnie jest występować przed publicznością. Prezentacje faktycznie były dosyć interesujące, jednak trzeba było poświęcić chwilę na przygotowanie się – czas był niestety nieubłagany, czego sam doświadczyłem. Dla wszystkich należą się ogromne brawa za odwagę!
Jeśli chodzi o występ na zamykającej sesji generalnej zasłużone zwycięstwo Kuby, prezentacja “by the book” zgodnie ze wszystkimi arkanami sztuki – ciekawe o czym będzie opowiadał na następnym MTS ( za 2??? lata).
Dla mnie było to zdecydowanie fajne przeżycie – zawsze można wyciągnąć pewne wnioski na przyszłość.
Pozwoliłem sobie nagrywać komórką przekaz na żywo – na qiku, nie pisałem o tym wcześniej, nie wiedziałem co z tego wyjdzie i czy wogóle będzie sięgać wi-fi. Jakość filmów jest bardzo niska, do dźwięku też mam spore zastrzeżenia, ale co tam i tak opublikuje:
Udostępniam też moją prezentację, może się komuś przyda:
W realu
Bardzo miło było spotkać w realu ludzi, których zna się tylko z blogów. Sorry jeśli kogoś nie poznałem, ale powiązanie twarzy z urlem czasem przychodzi trudno ![]()
Jarek
12 paź 08 at 13:31
Zdziwiły mnie wyniki.
Dla mnie miałeś 2. miejsce i to spokojnie…..
Bartek Pampuch
12 paź 08 at 14:28
Gratuluję świetnej prezentacji. Jak dla mnie, razem z Kubą powinniście wystąpić za rok i zdecydowanie będę za tym lobbował
pozdrawiam
Bartłomiej Szafko
12 paź 08 at 16:25
dzięki za wsparcie
jak dla mnie podczas prezentacji drugiego dnia, nie byłem w swojej szczytowej formie
no i te światła – straszne, teraz już wiem czemu na przesłuchaniach świeci się w oczy
Andrzej
14 paź 08 at 14:59
Bartek szkoda – naparawde dobrze wypadłeś pierwszego dnia – jako mój faworyt, a te światło
Wiem coś o tym, ciesze sie ze unikąłem ślepoty. Czyłeś się że mówisz do sali a nie do ludzi.
Mini Reklama – zapraszam na bloga