all of the bits and pieces
Archive for the ‘General’ Category
Ten post chciałem napisać od czasu, gdy sprzedałem zawarty w nim pomysł Michałowi na jednym ze spotkań PG.NET w końcu się udało
Jeśli myślisz, że raz stworzysz schemat bazy danych dla swojej aplikacji i już nigdy go nie będziesz zmieniać to jesteś w błędzie. W czasie produkcji może się okazać, że coś zostało pominięte, coś można rozwiazać lepiej, jest błąd albo po prostu trzeba dodać nową funkcjonalność wymagającą zmian w schemacie.
Read the rest of this entry »
Aktualizowanie aplikacji to moim zdaniem ważne zagadnienie. Bardzo często aplikacja podlega ciągłym zmianom, dodawane są nowe funkcjonalności, naprawiane błędy(oczywiście:) ). Istotne jest to, w jaki sposób taką aktualizację widzi użytkownik.
Read the rest of this entry »
W tym roku całkiem niezły wynik – z planowanych 7 spektakli zobaczyłem 4. Na Ba-ku Schron niestety nie udało się już dostać biletów, na pozostałe już mi się nie chciało iść, ale ogólnie można przyznać że się odchamiłem
Nie jestem krytykiem, ale pokuszę się o moją własną opinie.
Teatr USTA USTA – Aleksandria
Jak zwykle się nie zawiodłem, miejsce bardzo fajne – stary Stadion Warty. Do tego muzyka na żywo, rzecz rzadko spotykana. Spektakl bardzo dynamiczny cały czas się wszystko ruszało.
Kompania Doomsday – Mewa
Mewa autorstwa Czechowa oczywiście. 4 aktorów zupełnie niespodziewana i żywiołowa forma, tylko to rosyjska recytacja mnie zabiła totalnie nie wiedziałem o co chodzi. Wnętrze też bardzo interesujące – jedna z hal starej rzeźni.
Asoscja 2006 – Rabin Mahral i Golem
Niestety bez zdjęć. Dosyć kontrowersyjne. Przy okazji dowiedziałem się, że rabin Mahral z Pragi, który stworzył Golema był z Poznania
Teatr Porywaczy Ciał – More Heart Core
Ten spektakl podobał mi się najbardziej. Wpierw dostaliśmy jedzenie dla psów do misek, później poleciała wiązanka przekleństw i wielka rozpierducha do Slayera puszczonego na cały regulator. A później było miło i przyjemnie: budowaliśmy duże żyrafy i takie mniejsze z plasteliny.
Spektakl bazował luźno na poradniku Marshalla Rosenberga – pt “Porozumiewanie bez przemocy”. Rosenberg wyróżnił dwa sposoby komunikowania się: język szakala: oskarżenia, groźby, obrażanie, etykietowanie, uogólnianie, budzenie poczucia winy, agresja, brak umiejętności aktywnego słuchania oraz język żyrafy: język pełen empatii, miłości, rozwiązywanie konfliktów w sposób pokojowy, okazywanie akceptacji, umiejętność aktywnego słuchania, powstrzymywanie się od oceniania. Naprawdę sporo to dało do myślenia.
Jednym słowem psychoteatr in your face.
Już od środy będzie można kupić bilety na przedstawienia Malta Festiwal 2009.
Jak zwykle zabrałem się za planowanie, na które przedstawienia chciałbym pójść i jak co roku jest to droga przez mękę. Program festiwalowy umieszczony na stronie, jest zupełnie nieprzydatny. Spektakle są co prawda wyświetlane według daty i faktycznie stanowią jakąś informację, ale niesposób ułożyć to w całość. Idealnie byłoby mieć osobistego planera – takiego jak zdarzają się przy okazji konferencji, tak żeby można było łatwo stwierdzić czy są jakieś konflikty itp. Potrzebny byłby też orientacyjny czas trwania spektaklu.
Udostępniony dokument pdf z programem też jest jakiś lewy – brak na nim dat w tytułach kolumn, wiem czepiam się.
Design strony też mógłby być trochę wyraźniejszy no i brak RSSa mnie dobija – bo newsletter jakoś mi nie podchodzi, tak też czepiam się.
Tak jak jestem olbrzymim fanem Malty – tak z bólem muszę przyznać, że obecność w Internecie coś im się nie udaje. Wydaje mi się, że dobrze skonfigurowany drupal załatwiłby większość problemów, pozostałby do zrobienia tylko moduł planera. No i oczywiście możliwość blipowania i flakowania
To może być nawet całkiem ciekawa sprawa – chętnie bym się czymś takim zajął, nawet za darmo:)
A teraz co wybrałem… Na mojej prime liście jest 7 spektakli, wszystkie w dosyć dziwnych miejscach:
Tutaj linki do mojego pubicznego google kalendarza na Malta Festiwal:
.
Myślę, że w tym razem będę równie zadowolony i zainspirowany jak w 2008 i 2007 roku. Naprawdę polecam warto być, zobaczyć i przeżyć coś nowego.
Raczej nie piszę o startupach, ale tym razem zrobię wyjątek, bo warto. Listonic.pl to serwis pozwalający na zbudowanie listy zakupów dzielenie jej np. z żoną i umożliwiający dostęp do listy poprzez mobilną przeglądarkę. Autorzy także udostępnili aplikację java na telefony komórkowe, która umożliwia pracę offline.

Co ciekawe serwis jest napisany w asp.net – można to wywnioskować oglądając kod źródłowy strony, jest tam wiele kawałków charakterystycznych dla .neta. Myślę, że może to być ciekawy głos w dyskusji, którą toczyłem jakiś czas temu z Michałem Grzegorzewskim o tym, że startupy raczej trzymają się z daleka od techonologii .net. Oczywiście sama technologia, w której wykonano serwis nie ma większego znaczenia z punktu widzenia użytkowników i biznesu liczy się tylko użyteczność i czy realizuje założone cele.
Autorzy zpewniają, że pracują nad wieloma dodatkami, w tym wersję na Windows Mobile. Postanowiłem ich trochę ubiec i poeksperymentować w .net compact framework stworzyć prototyp możliwej aplikacji, oto moja propozycja:
Interfejs trochę ala iphone, ale myślę, że może zdać egzamin. Projekt bazowałem na Fluid – Windows Mobile .NET Touch Controls Thomasa Gerbera.
O nowym kindle od amazona jest ostatnio dosyć głośno. Ciekaw jestem kiedy będziemy używać tylko padów i e-ink jak w star treku( który nawiasem mówiąc nie podobał mi się). Interesujące jest to, że jeszcze nikt nie pokusił się o zrobienie rachunku tzw.: obciążenia środowiska naturalnego. Tzn ile kosztuje wyprodukowanie kindla(w kategoriach odpadów, CO2 itp) w opozycji do 3500 książek papierowych – to może być bardzo ciekawe zestawienie.
Swoją drogą chyba zbliża się upadek następnego przemysłu – drukarnie, księgarnie i cała logistyka książkowa. Za parę lat ksiązki papierowe pewnie będą towarem luksusowym, tak jak teraz winyle.
Niestety pewnie minie dekada zanim w Polsce przestawimy się na e-booki, potrzeba zrozumienia idei przez ogół i dużo edukacji. Moim zdaniem byłoby warto z punktu widzenia wygody, ale i tak nic nie zastąpi widoku ładnej biblioteczki i zapachu książki prosto z drukarni.
Zdecydowałem się wreszcie na zmianę wyglądu bloga.
Jeśli czytasz przez RSS to zajrzyj stronę w pełnej postaci http://bartekszafko.pl
Dla przypomnienia wygląd przed zmianami:

Wygląd po zmianach:

W związku z tym robię krótką sondę:
Jak Ci się podoba nowy wygląd mojego bloga?
- Super (50%, 10 Votes)
- 12 (25%, 5 Votes)
- Do niczego (15%, 3 Votes)
- boję się odpowiedzieć (10%, 2 Votes)
- nowe co czego? (0%, 0 Votes)
Total Voters: 20

Loading ...
Zapraszam do rozwinięcia uwag w komentarzach
Wczoraj na prezentacji podczas spotkania poznańskiej grupy .net mieliśmy okazję obejrzeć prezentację Patryka i Bartka z Microsoft o Internet Explorerze 8. Mnie szczególnie zaintrygowały web slice – muszę przyznać że niespecjalnie rozumiem po co one są… dla mnie jest to coś pośredniego pomiędzy przeglądaniem strony a rssami. Hmmm… postanowiłem sprawdzić jak coś takiego działałoby na moim blogu.
Web slice można zrobić stosunkowo prosto, ale nie o tym chciałem pisać. Bardzo się zdziwiłem – jeżeli na stronie mamy slice to już nie widzimy czy jest rss. Tak wygląda pasek menu przeglądarki przed dodaniem slice na stronie:
A tak po dodaniu slice:
Dopiero po rozwinięciu menu możemy zobaczyć RSS:
Może się czepiam, ale moim zdaniem to bardzo zły pomysł. RSS powinien być widoczny na pierwszy rzut oka. Zielona ikonka powinna pojawić się obok, a nie zamiast. Dla mnie ważniejszy jest RSS niż slice. Ciekaw jestem czy to zamierzone posunięcie pod tytułem dołujemy RSS-y czy przypadek a może powód jest zupełnie inny.
BTW Ciekaw jestem jaka polska nazwa powstanie na web slice…
Generalnie IE8 jest OK. Brak co prawda jakiś featurów, które powalają na kolana. Moim zdaniem tak powinien wyglądać już IE7.

http://elfyourself.jibjab.com/view/2TaDUEwHL4SYAPXd5FKW
Docenienie mojego bloga w polishwords zachęciło mnie do zgłoszenia w następnym konkursie – tym razem onetu.
Więc jeśli uważasz, że piszę o ciekawych sprawach zachęcam do głosowania.
Szczerze mówiąc mam wątpliwości co do jakiekolwiek sukcesu – drugi etap to głosowanie poprzez smsy.
Trochę mi to przypomina wpisa Marcina Jagodzińskiego – twoja stara ma webstara.
